wtorek, 6 października 2015

Dzisiaj będzie wyjątkowo, ponieważ będzie o czymś co zadowoli nie tylko fanów piw spontanicznej fermentacji ale zainteresuje również fanów win.
Spodziewać się można odjechanych wrażeń bo Browary Boon, 3Fonteinen i Lindemans słyną ze swoich lambiców a i sam Mikkeller swoimi eksperymentami w niejednym stylu udowodnił że potrafi zrobić kawał dobrej roboty.

Na początek Lambici z Browaru Boon

Kriek Mariage Parfait – Lambic warzony z dodatkiem wiśni – 400g/litr postarzany w dębowych beczkach i to aż 18- miesięcy. To chyba wystarczająca porcja informacji żeby wiedzieć, że można się tu spodziewać charakterystycznych dla stylu, dzikich akcentów doskonale skomponowanych z wiśniowymi aromatami. Przedstawiciel stylu z najwyższej półki.

Gueze Mariage Parfait – Ten Lambic w odróżnieniu od opisanego powyżej to wersja „czysta” bez dodatków. Stanowi natomiast blend 95% 3-letniego lambica postarzaniego i 5% lambica młodego. W smaku czuć dużo dzikich akcentów i typową kwasowość przełamaną subtelną landrynkową słodyczą. W tle unosi się delikatna goryczka ale ma ona zupełnie inny charakter niż ta chmielowa. Piwo jest niezwykle ciekawą propozycją dla zaawansowanych fanów stylu i spokojnie może poczekać na dogodną okazję do spożycia bo jego data przydatności wynosi 20 lat, te które mamy na półkach datę wyznaczoną mają do 2033 roku :)

Framboise Boon – Jeżeli w jakimkolwiek przypadku można mówić o czymś co stanowi granicę pomiędzy winem a piwem to to piwo jest tego najlepszym przykładem. Po raz pierwszy Frank Boon uwarzył je latem 1976 roku i od tamtej pory Framboise Boon na stałe zagościło w ofercie browaru. Dodanie malin w proporcjach 300 gram/litr wyraźnie zaznacza swoją obecność w smaku a dodanie niewielkiej ilości kwaśnych wiśni stanowi doskonałe uzupełnienie i świetnie komponuje się z delikatnie kwaśnym „lambikowym” profilem

Golden Doesjel – Piwo z kolejnego słynącego z lambiców Browaru 3Fonteinen. Jest to blend 1, 2, 3 i 4 – letniego lambica. Prawdziwa wariacja w swoim stylu, czuć tutaj potężne uderzenie dzikich aromatów w postaci skóry, siana i drewna, które zadowolą najbardziej wymagających miłośników stylu.

SpontanBasil – Krótko i zwięźle... Połączenie tradycji i innowacyjności, kooperacja belgijskiego Browaru Lindemans i duńskiego Browaru Mikkeller. Takie zestawienie musiało zaowocować czymś niezwykłym i czymś takim jest właśnie SpontanBasil – Lambic warzony z dodatkiem świeżej bazylii.

Kooperacja Mikkellera i amerykańskiego 3Floyds trwa w najlepsze i za każdym razem przynosi niesamowite efekty. Tym razem jest to Blå Spøgelse (nie mam pojęcia jak to odczytać:)) – wybitny lambic, jeden z najciekawszych które udało nam się sprowadzić. Wybitnie dzikie, pełne kwaśnych akcentów i nut dębowej beczki które w połączeniu z dodanymi borówkami nasuwa skojarzenia z winem. Podsumowanie może być tylko jedno – AWESOME

Mikkeller Spontansauternes – To wybitne piwo zadowoli nie tylko fanów stylu ale sądzę że dostarczy ciekawych wrażeń fanom win i to nie byle jakich bo tych powstających w arcysławnym regionie Bordeaux. Lambic ten dojrzewa bowiem w beczkach po białym winie Sauternes – winie którego nazwa stała się synonimem najprzedniejszego wina białego pochodzącego z południowej części winiarskiego zagłębia Francji.




Hues – Może już nie tak spektakularny jak wersja powyżej jednak nadal jest to solidny lambic. Dojrzewający w beczkach z dębu węgierskiego posiada charakterystyczny „dziki” aromat uzupełniony winnymi akcentami który doskonale komponuje się z jego Jego smakiem, bezkompromisowym i cierpkim jak na lambica przystało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz